Paweł Bielański Radny Rady Miasta Oleśnicy
Razem zrobimy jeszcze więcej !

Kalendarz wydarzeń

Statystyki

Odwiedziny w tym miesiącu: 109
Łączna liczba odwiedzin od początku: 5147
Data: 2020-02-09 
Drukuj PDF Wyślij link

Kulisy pracy radnego. Kontrola wydatków - płatne artykuły

Autor: Paweł Bielański 

Jak władze Oleśnicy kupują za publiczne pieniądze wychwalające artukuły "promocyjne" w wybranych lokalnych mediach?

Choć nie łatwo to ustalić to udało mi się pozyskać informację o części zleceń dotyczących płatnych materiałów prasowych. Z pieniędzy oleśnickich podatników władze Oleśnicy opłacają "materiały promocyjne" m.in. na portalu internetowym i gazecie olesnicainfo.pl, którego wydawcą jest prywatna firma K&G ENTERPRISESSES Grzegorz Kijakowski.  

W jaki sposób Urząd Miasta zleca płatne artykuły?

 Różnie - pełna dowolność - poprzez pocztę elektroniczną, na podstawie ofert widmo ale też ustnie (!). Choć ustne zlecenie są oczywistym zaprzeczeniem zasady jawności wydatkowania środków budżetowych to taka praktyka w Urzędzie Miasta to norma. Z oczywistych względów ustnych zleceń nie można w żaden sposób zweryfikować. W mojej ocenie taka forma dysponowania środkami publicznymi jest niedopuszczalna, podważająca transparentność zleceń i wydatków z nimi związanych. Wykluczona jest również możliwość ich kontroli. Pytania i uzasadnione wątpliwości można mnożyć: Kto  odpowiada za zlecenia? Kto weryfikuje publikację zleceń? Na jakiej podstawie wypłacane są środki z budżetu miasta?  Wychodzi na to, że często wydatkowanie środków budżetowych, kolokwialnie mówiąc odbywa się "na gębę". 

"Oferty" widmo bez potwierdzenia Urzędu.

Obieg dokumentów w magistracie powinien przebiegać według tzw. instrukcji kancelaryjnej i być ściśle ewidencjonowany. Wewnętrzne procedury Urzędu Miasta obligują urzędników do rejestracji każdego dokumentu wpływającego do Urzędu. Tyle teoria. W praktyce okazuje się, że wpływają oferty bez żadnego urzędowego "śladu" przyjęcia dokumentu (przykład jednej z ofert poniżej na zdjęciu). "Oferta" według zapewnień  Skarbnik Miasta Joanny Jarosiewicz wpłynęła na pocztę e-mail zastępczyni burmistrza Pani Edyty Małys-Niczypor, ale wydruku z poczty elektronicznej potwierdzającego tą wersję radni nigdy nie otrzymali. W dalszym toku kontroli, w piśmie do radnych Pani Edyta Małys-Niczypor poinformowała, że oferta nie była zarejestrowana, zaprzeczając tym samym słowom Pani Skarbnik. W ocenie władz miasta opisane zlecenie jest zgodne z zarządzeniem burmistrza. 

 Oferta widmo stanowiła podstawę dla Urzędu Miasta do zlecenia publikacji 4 artykułów na portalu internetowym, a prywatnemu wydawcy zapłacono 3075 zł (!). Co ciekawe, treść samych artykułów choć czysto informacyjna na fakturze VAT określono jak "materiały promocyjne" ?

Na podstawie takich "ofert" widmo (bez pieczątki, bez żadnego potwierdzenia przyjęcia) Urząd Miasta wypłaca środki budżetowe za publikację sponsorowanych artukulów "promocyjnych" . Ten dokument - zlecenie przedstawiono radnym podczas kontroli 

Z krótkiej analizy wynika, że lekką ręką burmistrz Jan Bronś decyduje o wydatkowaniu kolejnych tysięcy złotych na sponsorowane artykuły. Oczywiście na łamach tejże gazety sam burmistrz  przedstawiany jest w jak najlepszym świetle, jako świetny gospodarz miasta.  Na marginesie: Czy gdyby tak naprawdę było, to burmistrz musiał by płacić za pozytywny przekaz medialny? 

Urząd Miasta płaci  prywatnemu wydawcy za publikację tak oczywistych informacji jak np. artykuły dotyczące Oleśnickiego Budżetu Obywatelskiego czy informacje zapowiadające Święto Niepodległości. Tylko za publikację plakatu  z programem Dni Oleśnicy na portalu internetowym tego wydawcy zapłacono 2 tysiące złotych!

Kontrola zleceń

Ustnych zleceń jako radny nie jestem w stanie zweryfikować, ale zlecenia pisemne owszem. Poniżej przedstawiam część skanów dokumentów jakie otrzymałem z Urzędu Miasta.  Analiza oficjalnej urzędowej korespondencji dotyczącej  zleceń wywołuje wiele wątpliwości.  Z treści korespondencji trudno określić  kto tak naprawdę zleca materiały do publikacji. Urząd czy przedstawicielka prywatnego wydawcy portalu i gazety? Publikacje zleceń nie jest objęta żadną umowa, która określała by zasady publikacji materiałów, ustalonych stawek czy formy zleceń. Wszystko odbywa się w zupełnie luźnej formie. Nie ma żadnych konkretnych zapisów określające ramy regularnych płatnych publikacji do mediów. 

Konkretne są za to faktury VAT opiewające na tysiące złotych. Za całość "materiałów promocyjnych" umieszczonych tylko w gazecie olesnicainfo.pl, w 2019 roku z budżetu miasta wypłacono w sumie 11 tysięcy 702 zł.

Poniżej skan ogólnej informacji o zleceniech do gazety olesnicainfo.pl. W piśmie Urząd Miasta informuje o zleceniach ustnych:

Treść urządowej korespondencji dot. zleceń z przedstawicielem wydawcy

 

 

Jedna z Faktur VAT za publikacje "materiałów promocyjnych:

 

 

 

Przykładowe "materiały promocyjne" (oznaczenie w prawym rogu) 

 


Komentarze



z Klonowej
2020-02-17 18:45:07
Kpina z podatników. Kpina w żywe oczy.

Aktualności

"Bezpłatna" gazetka władzy za 16 tysięcy!

 Ile kosztuje oleśnickich podatników wydawana przez władze Oleśnicy propagandowa gazetka? 

czytaj więcej...
Kulisy pracy radnego. Kontrola wydatków - płatne artykuły

Jak władze Oleśnicy kupują za publiczne pieniądze wychwalające artukuły "promocyjne" w wybranych lokalnych mediach?

czytaj więcej...
Zdrowie naszych dzieci czy więcej świecidełek

Na styczniowej sesji Rady Miasta złożyłem interpelację  o dokonanie zmian w budżecie polegajacej na zwiększeniu o 100 tysięcy złotych kwoty dofinansowania zadań z zakresu profilaktyki ochrony zdrowia i rehabilitacji dla dzieci.  Środki mogą pochodzić ze zmniejszenia wydatków na świąteczne dekoracje.

 

czytaj więcej...
5 pytań w sprawie karetek

Problem niewystarczającej ilości zespołów ratowniczych sam się nie rozwiąże. Władze miasta mają obowiązek dbać o bezpieczeństwo mieszkańców, a ochrona zdrowia to jedno z zadań własnych gminy.

czytaj więcej...
Urząd Miasta żąda 800 zł za przygotowanie informacji

 Sprawa ma swój początek w sierpniu 2019 rok, wówczas na sesji Rady Miasta złożyłem interpelację o wdrożenie rejestru umów. Przypomnę, wdrożeniem rejestru umów miejscy urzędnicy zajmują się lekko licząc ponad 3 lata. W poprzedniej kadencji o to proste narządzie sprzyjające jawności i przejrzystości wydatkowania publicznych środków interpelował radny Wojciech Brym.

czytaj więcej...
Pół miliona, nierówna kostka i uciążliwości Jana Bronsia...

 “Sięgacz ulicy Mikołajczyka prowadzące do domu w którym mieszkam ja, dawno został zrobiony i funkcjonuje bez zastrzeżeń (…)” - takimi słowami burmistrz wyjaśniał na sesji Rady Miasta kwestie remontu drogi przy jego prywatnej posesji.

czytaj więcej...

Newsletter