Paweł Bielański Radny Rady Miasta Oleśnicy
Razem zrobimy jeszcze więcej !

Kalendarz wydarzeń

Statystyki

Odwiedziny w tym miesiącu: 109
Łączna liczba odwiedzin od początku: 5147
Data: 2020-01-16 
Drukuj PDF Wyślij link

Urząd Miasta żąda 800 zł za przygotowanie informacji

Autor: Paweł Bielański  Źródło: własne 

 Sprawa ma swój początek w sierpniu 2019 rok, wówczas na sesji Rady Miasta złożyłem interpelację o wdrożenie rejestru umów. Przypomnę, wdrożeniem rejestru umów miejscy urzędnicy zajmują się lekko licząc ponad 3 lata. W poprzedniej kadencji o to proste narządzie sprzyjające jawności i przejrzystości wydatkowania publicznych środków interpelował radny Wojciech Brym.

W odpowiedzi na złożoną w sierpniu ubiegłego roku interpelację, burmistrz J. Bronś poinformował, że rejestr umów Urzędu Miasta będzie, ale dopiero po wdrożeniu kolejnego (trzeciego już etapu) e-usług w magistracie oraz po „dokonaniu zakupu programów dziedzinowych dla jednostek budżetowych”. Terminu burmistrz nie określił, zatem nie wiadomo kiedy rejestr powstanie - może za rok, może z pięć lat? 

 

 Zapytania nie są zapytaniami?

 Rejestru umów nie ma, zatem postanowiłem w ramach posiadanych uprawnień radnego wystąpić z zapytaniem do burmistrza o zwarte umowy przez miasto Oleśnica. Radny ma prawo składać zapytania na podstawie Art. 24 ustawy o samorządzie gminnym - cytat z ustawy: W sprawach dotyczących gminy radni mogą kierować interpelacje i zapytania do wójta. Zapytania cyt. z ustawy: (…) składa się w sprawach aktualnych problemów gminy, a także w celu uzyskania informacji o konkretnym stanie faktycznym. Tak stanowią przepisy prawa. Tyle teoria.

Co się bowiem okazało w praktyce? Burmistrz odmówił mi udzielenia odpowiedzi na złożone pisemne zapytanie. Wg Jana Bronsia zapytanie o zawarte umowy cywilnoprawne, nie jest zapytaniem (!). Tym samym Jan Bronś wprowadza nowe, niespotykane dotychczas standardy w samorządzie. Burmistrz uznał, że będzie odpowiadał na te zapytania, które w jego ocenie są...zapytaniami. On już SAM wie „najlepiej” jakie pytania radni w imieniu mieszkańców mają zadawać. O umowy, które burmistrz zawiera radni nie powinni składać zapytań, bo to nie są to zapytania o sprawy gminy?! Proste nieprawdaż? Jest to oczywisty absurd, ale właśnie w takim absurdzie działają radni obecnej kadencji.

Odpowiedź burmistrza na złożone zapytanie radnego złożone w sprawie umów 

W mojej ocenie sprawa zawartych umów jest istotna dla funkcjonowania miasta oraz jej finansów, a radni sprawując swój mandat w ramach którego sprawują m.in. kontrolę wydatków z budżetu powinni mieć takie informacje przekazane w trybie odpowiedzi na zapytania.

Informacja publiczna = sztab urzędników i 800 zł 

Standardy wprowadzone w Radzie Miasta przez Jana Bronsia pozostawiam ocenie mieszkańców Sprawę jednak postanowiłem kontynuować. Korzystając z prawa do dostępu do informacji publicznej, złożyłem wniosek o udostępnienie skanów umów cywilnoprawnych zawartych przez miasto od 01.12.2018 do 01.12.2019. Tutaj burmistrz już nie mógł tak łatwo wykpić się z przepisów prawa, gdyż odmowa odpowiedzi na wniosek wiąże się z możliwością zaskarżenia decyzji odmownej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Jak poinformowała mnie Pani Maria Susidko Naczelnik Wydziału Organizacyjnego Urzędu Miasta, za uzyskanie odpowiedzi mam zapłacić 800 zł (!). Na tyle wyceniła pani naczelnik koszty przetworzenia czyt. przygotowania informacji. Informację będzie musiało przygotowywać, i tu uwaga...aż 10 urzędników!

Fragment wezwanie otrzymanego od naczelnik Wydziału Organizacyjnego 

Urzędnicy będą szukać umów, następnie je kserować, później zakreślać, a następnie dokumenty zostaną pocięte w niszczarkach - tak informuje pani Susidko. Za tą mrówczą prace wykonaną w nadgodzinach przez 10 urzędników mam właśnie zapłacić.
Przypomnę, że corocznie setki tysięcy złotych Urząd Miasta wydaje na cyfryzację i informatyzację. Na 2020 rok zaplanowano na ten cel ponad milion złotych. Pytanie po co? Jak pokazuje praktyka, dokumenty i tak trzeba szukać w szafach(?), kserować, późnej ciąć w niszczarkach, a do tych czynności trzeba zaangażować sztab urzędników. W tym konkretnym przypadku ponad 10% zatrudnienych pracowników urzędu! A ile papieru trzeba przy tej operacji trzeba zniszczyć? Ekolodzy łapią się za głowę. Szanowni Państwo - absurd goni absurd! 
Oprócz naliczenia opłaty, wezwano mnie do wskazania „szczególnej istotność dla interesu publicznego przetworzenie informacji publicznej” jaką stanowią skany umów.

Mandat radnego

 Radni jako przedstawiciele mieszkańców, sprawują m.in. funkcję kontrolną organu wykonawczego – burmistrza. Do tego celu potrzebują danych czyli jak ustawodawca to ujął „informacji o konkretnym stanie faktycznym”. W odpowiedzi na otrzymane wezwanie złożyłem wyjaśnienia i wskazałem interes publiczny w pozyskaniu informacji, a jest nim sprawowanie mandatu radnego. Podważyłem jednocześnie obciążanie mnie kosztami pracy 10 urzędników. Skanowanie umów jest zwykłą czynnością techniczną i nie wymaga zaangażowania intelektualnego urzędników. Nie wiem z jakich powodów naczelnik M. Susidko, uznała, że urzędnicy będą musieli wyodrębniać umowy podpisane przez burmistrza. Nie wnioskowałem o takie zestawienia. Burmistrz miasta odpowiada za wszystkie umowy podpisane w imieniu Gminy Miasta Oleśnicy, nie ma znaczenia czy podpisuje je osobiście czy też poprzez uprawnionych przez niego urzędników. W urzędzie obowiązuje rzeczowy wykaz akt i elektroniczny obieg dokumentów. Wszystkie umowy cywilnoprawne powinny być już zeskanowane. Mogę ponieść koszty ich przetworzena (zgrania np. na płytę) wg obowiązującego zarządzenia burmistrza, ale nie za pracę sztabu urzędników.

Czekam na odpowiedź ratusza...


Fragment wezwanie otrzymanego od Marii Susidko - Naczelnik Wydziału Organizacji Urzędu Miasta: 

 

 

 

 


Komentarze



Aktualności

"Bezpłatna" gazetka władzy za 16 tysięcy!

 Ile kosztuje oleśnickich podatników wydawana przez władze Oleśnicy propagandowa gazetka? 

czytaj więcej...
Kulisy pracy radnego. Kontrola wydatków - płatne artykuły

Jak władze Oleśnicy kupują za publiczne pieniądze wychwalające artukuły "promocyjne" w wybranych lokalnych mediach?

czytaj więcej...
Zdrowie naszych dzieci czy więcej świecidełek

Na styczniowej sesji Rady Miasta złożyłem interpelację  o dokonanie zmian w budżecie polegajacej na zwiększeniu o 100 tysięcy złotych kwoty dofinansowania zadań z zakresu profilaktyki ochrony zdrowia i rehabilitacji dla dzieci.  Środki mogą pochodzić ze zmniejszenia wydatków na świąteczne dekoracje.

 

czytaj więcej...
5 pytań w sprawie karetek

Problem niewystarczającej ilości zespołów ratowniczych sam się nie rozwiąże. Władze miasta mają obowiązek dbać o bezpieczeństwo mieszkańców, a ochrona zdrowia to jedno z zadań własnych gminy.

czytaj więcej...
Urząd Miasta żąda 800 zł za przygotowanie informacji

 Sprawa ma swój początek w sierpniu 2019 rok, wówczas na sesji Rady Miasta złożyłem interpelację o wdrożenie rejestru umów. Przypomnę, wdrożeniem rejestru umów miejscy urzędnicy zajmują się lekko licząc ponad 3 lata. W poprzedniej kadencji o to proste narządzie sprzyjające jawności i przejrzystości wydatkowania publicznych środków interpelował radny Wojciech Brym.

czytaj więcej...
Pół miliona, nierówna kostka i uciążliwości Jana Bronsia...

 “Sięgacz ulicy Mikołajczyka prowadzące do domu w którym mieszkam ja, dawno został zrobiony i funkcjonuje bez zastrzeżeń (…)” - takimi słowami burmistrz wyjaśniał na sesji Rady Miasta kwestie remontu drogi przy jego prywatnej posesji.

czytaj więcej...

Newsletter